← Strona główna Baza wiedzy
NDA, umowa o zachowaniu poufności, spotkanie biznesowe

Wchodzisz we współpracę z zewnętrznym specjalistą, rozmawiasz z potencjalnym inwestorem albo negocjujesz warunki partnerstwa i w każdej z tych sytuacji przekazujesz informacje, których nie chcesz zobaczyć w rękach konkurencji. NDA to umowa, która ma Cię przed tym chronić. Czym dokładnie jest, co musi zawierać i kiedy faktycznie działa – o tym przeczytasz poniżej.


NDA – o co właściwie chodzi?

NDA to skrót od angielskiego Non-Disclosure Agreement, czyli umowa o zachowaniu poufności (lub umowa o nieujawnianiu informacji). W polskim prawie nie ma osobnego przepisu, który by ją definiował – funkcjonuje jako tzw. umowa nienazwana, oparta na zasadzie swobody umów z art. 353¹ Kodeksu cywilnego. Oznacza to, że możesz ją kształtować dość swobodnie, o ile jej treść i cel nie naruszają przepisów prawa ani zasad współżycia społecznego.

NDA może być osobnym dokumentem albo klauzulą wbudowaną w szerszą umowę, np. B2B. Pojawia się wszędzie tam, gdzie jedna lub obie strony ujawniają informacje, których upublicznienie mogłoby im zaszkodzić.

Typowe sytuacje:


A może i tak jestem chroniony bez NDA?

To dobre pytanie i warto na nie odpowiedzieć uczciwie.

Polskie prawo daje Ci pewną ochronę nawet bez pisemnej umowy. Artykuł 72¹ Kodeksu cywilnego nakłada na drugą stronę obowiązek zachowania poufności w toku negocjacji – pod warunkiem, że wyraźnie zastrzegłeś, iż przekazujesz informacje jako poufne. Jeśli to zrobiłeś, a kontrahent informacje ujawnił lub wykorzystał, możesz żądać naprawienia szkody albo wydania korzyści, które z tego odniósł.

Osobną ochronę zapewnia art. 11 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (UZNK). Zgodnie z nim ujawnienie, wykorzystanie lub pozyskanie cudzych informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa jest czynem nieuczciwej konkurencji. Ustawa wymaga jednak, żebyś jako uprawniony podjął działania w celu utrzymania tych informacji w poufności.

Skąd więc problem? Oba przepisy mają swoje ograniczenia.

Art. 72¹ KC działa wyłącznie w toku negocjacji i tylko wobec informacji, które wyraźnie zastrzegłeś jako poufne. Art. 11 UZNK daje szerszą ochronę, ale udowodnienie przed sądem, że doszło do naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa i ile szkody z tego wynikło jest procesowo wymagające.

NDA zmienia tę sytuację: ustala zasady z góry, precyzyjnie, dla obu stron.


Co musi zawierać NDA, żeby chroniło – 5 kluczowych elementów

NDA pobrane jako gotowy wzór z internetu może być bezużyteczne. Poniżej 5 elementów, które decydują o tym, czy umowa rzeczywiście zadziała.

1. Precyzyjna definicja informacji poufnych

Zbyt szeroka definicja, np. „wszelkie informacje wymienione między stronami”, jest trudna do egzekwowania i może budzić wątpliwości przed sądem. Zbyt wąska z kolei nie obejmie tego, na czym Ci faktycznie zależy. Dobra definicja wskazuje konkretne kategorie: dane finansowe, baza klientów, dokumentacja techniczna, strategie sprzedaży, know-how.

2. Cel ujawnienia informacji

Przekazujesz informacje po coś – do oceny możliwości współpracy, realizacji konkretnego projektu, procesu inwestycyjnego. Ten cel powinien być wpisany w umowę. Odbiorca powinien mieć prawo korzystać z informacji wyłącznie w tym określonym celu, nie szerzej.

3. Czas trwania obowiązku poufności

Prawo nie narzuca obowiązkowego okresu trwania NDA – umowa bezterminowa jest dopuszczalna. Warto jednak ustalić ramy czasowe wprost w umowie. Obowiązek poufności bez żadnych ograniczeń czasowych może komplikować egzekwowanie w praktyce, szczególnie gdy informacja z biegiem lat traci wartość handlową. Czas trwania dopasuj do charakteru i wrażliwości informacji, którą chronisz.

4. Wyłączenia – co nie jest poufne

Każde dobre NDA musi wskazać, co wyłączone jest spod obowiązku poufności:

Bez tych wyłączeń umowa może być trudna do wykonania i rodzi ryzyko sporów.

5. Sankcja za naruszenie – kara umowna

O tym szerzej w następnej sekcji.


Kara umowna w NDA – dlaczego robi różnicę?

NDA bez kary umownej to dokument, z którym możesz iść do sądu i długo czekać na wynik. Musisz udowodnić, że doszło do naruszenia, i że wyrządziło Ci ono konkretną szkodę w konkretnej wysokości. W przypadku ujawnionej strategii czy bazy klientów bywa to bardzo trudne.

Kara umowna zmienia tę logikę.

Zgodnie z art. 483 § 1 Kodeksu cywilnego można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy. Naruszenie obowiązku poufności jest właśnie takim zobowiązaniem niepieniężnym – kara umowna jest tu w pełni dopuszczalna.

Kluczowa zasada (art. 484 § 1 KC): kara umowna należy się w zastrzeżonej wysokości bez konieczności wykazywania szkody. To ogromna przewaga praktyczna – wystarczy wykazać fakt naruszenia.

Ważne zastrzeżenie: sąd może obniżyć karę umowną, jeśli uzna ją za rażąco wygórowaną albo gdy zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane (art. 484 § 2 KC). Ustalając jej wysokość, warto zachować proporcję do realnych ryzyk – zbyt wysokie kwoty mogą zostać zredukowane przez sąd.


Kiedy NDA to za mało?

NDA robi jedną konkretną rzecz: chroni informacje poufne i daje Ci narzędzie prawne na wypadek naruszenia. Ale nie reguluje całej relacji biznesowej.

Czego NDA nie zastąpi:

Krótko: NDA chroni informacje. Reszta relacji biznesowej wymaga osobnych dokumentów.


Co warto zapamiętać?


Masz NDA do podpisania albo chcesz przygotować je przed ważnym spotkaniem biznesowym? Napisz – przejrzę dokument i powiem Ci, na co zwrócić uwagę.

elwira@koseoglu.pl | +48 512 818 518


Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sytuacja jest inna – jeśli potrzebujesz pomocy w konkretnej sprawie, zapraszam do kontaktu: elwira@koseoglu.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *